LOS: Podsumowanie 16.kolejki

LOS: Podsumowanie 16.kolejki

Nastała wiosna w legnickiej klasie okręgowej, na którą tak długo czekali zawodnicy jak i kibice. Były transfery z serii "last minute". W ten sposób występujący jesienią w BKS Bolesławiec Dudkiewicz, debiutował w Zamecie Przemków. Piłkarz doskonale znany z dolnośląskich boisk nie odmienił gry Zametu, który uległ na własnym boisku Kaczawie Bieniowice...A na dzień dobry mieliśmy kilka ciekawych pojedynków o sporym znaczeniu dla hierarchii górnej połowy tabeli jak i tej dolnej. W Głogowie lider Chrobry II bił się o punkty z trzecim Górnik Złotoryja. W Wąsoszu kibice zobaczyli prawdziwą strzelaninę. Zapraszamy na przegląd wydarzeń, które miały miejsce w okręgówce w ubiegły weekend.

Iskra Kochlice – Iskra Księginice 3:0 (1:0)
Bramki: Tomyk 25’, 81’, Kwaśniewski 90’
Rudna wiosenna została oficjalnie zainaugurowana w Kochlicach, bo tam najszybciej rozpoczęło się spotkanie 16.kolejki. Miejscowa Iskra podejmowała swoją imienniczkę z Księginic. Faworytem byli gospodarze, zwłaszcza po zimowych wzmocnieniach. Pierwsza odsłona to zdecydowana przewaga kochliczan, którą udokumentowali w 25 minucie za sprawą Tomyka. Rezultat nie zmienił się do końca pierwszej połowy. Na drugą połowę Iskra Kochlice wyszła nieco uśpiona, co mogło się zemścić się na podopiecznych trenera Kwiatkowskiego. W końcówce kochliczanie przypieczętowali zwycięstwo. W 81 minucie Kwaśniewski wykorzystał to, że rywale kłócą się z arbitrem, szybko egzekwował rzut wolny, zagrywając do Tomyka, a ten umieścił futbolówkę w pustej bramce. W 90 minucie Hreczany posłał długą piłkę do Stańki, ten podał do Kwaśniewskiego, który sfinalizował akcję swojego zespołu. Iskra Kochlice nadal na trzynastym miejscu w strefie spadkowej, ale ma tyle samo punktów co jedenaste Mieszko i dwunasty Zamet. Z kolei Iskra Księginice jest już „pod kreską”. Dodajmy, że dla piłkarzy Remigiusza Postrożnego była to dziewiąta ligowa porażka z rzędu.

Kuźnia Jawor – Sparta Grębocice 2:1 (2:0)
Bramki: Bagiński 15’, 34’ – Żmudziński 80’
Na pojedynkach Kuźni ze Spartą zawsze było trudno zmrużyć oko. Nie inaczej było tym razem. Był to wyrównany pojedynek ze wskazaniem na Kuźnię, która prezentowała ładniejszy futbol na tle Sparty. Jaworzanie po kwadransie gry prowadzili po golu Bagińskiego, który wykorzystał zagranie z prawego skrzydła od Pietruszki. Czaja dograł z rzutu wolnego w kierunku długiego słupka, tam czyhał już Bagiński, który przełożył sobie piłkę na prawą nogę i umieścił ją w siatce. Kuźnia mogła prowadzić jeszcze okazalej, ale jeszcze przy stanie 1:0 swoich okazji nie wykorzystali Bagiński czy Grabarczyk. W międzyczasie Sparta także miała swoje szanse czy to przystanie 1:0 czy 2:0, ale celowniki w szeregach przyjezdnych były fatalnie rozregulowane. Po zmianie stron gra przenosiła się spod jednego pola karnego pod drugie. Lepsze i dogodniejsze sytuacje mieli gospodarze, ale Bagiński, Fitas, Bruliński czy Grabarczyk nie zamienili ich na gole, co później się zemściło. W 77 minucie grający trener Sparty Żmudziński wykorzystał centrę z lewego sektora boiska i strzelił bramkę kontaktową. W końcówce jaworzanie skupili się na defensywie i skutecznie odpierali ataki Sparty, a po jednej z kontr mogli definitywnie przypieczętować wygraną. Jednak golkipera Sparty nie zdołał pokonać ani Duda ani Pietruszka. Kuźnia dzięki pełnej puli, zrównała się punktami ze Spartą i wskoczyła na piąta pozycję. Grębociczanie zaliczyli zjazd i są notowani obecnie na siódmej pozycji, a sobotnich przeciwników rozdziela KS Męcinka.

Zamet Przemków - Kaczawa Bieniowice 0:2 (0:0)
Bramki: Kowalski 60’, 86’
Pierwsza odsłona pojedynku w Przemkowie, która toczyła się pod dyktando Kaczawy, goli nie przyniosła, choć okazje ku temu były. Najlepszą okazję z obozu gości miał Kowalski, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a dobitka Chmurowskiego poszybowała nad poprzeczką. Zamet zagrażał jedynie po stałych fragmentach gry, ale defensywa Kaczawy nie dała się zaskoczyć. Obraz gry w drugiej części nie zmienił się i to nadal Kaczawa była stroną przeważającą. Udało się jej to udowodnić w 63 minucie. Omański obsłużył świetnym podaniem Kowalskiego, a ten uderzeniem w samo okienko nie dał szans Krasce. Przemkowianie stworzyli sobie w drugich 45 minut tylko jedną dogodna okazję, ale na posterunku był Kudłacz. Kaczawa dobiła Zamet w 86 minucie. Zespołową akcję sfinalizował Kowalski. Bieniowiczanie dzięki tej wygranej wybili się aż na dziewiątą lokatę. Zamet tuż nad strefa spadkową.

Chrobry II Głogów – Górnik Złotoryja 4:1 (1:1)
Bramki: Ciechelski 2’, Haba (sam.) 48’, Bednarski 74’, Oruba 89’ – Kulikowski 36’
To było najciekawiej zapowiadające się starcie tej kolejki. Trzeci Górnik Złotoryja pojechał do jaskini lwa, a właściwie lidera Chrobrego II Głogów. Zawody dla głogowian rozpoczęły się w najlepszy z możliwych sposobów. Już w drugiej minucie team pod wodzą Jarosława Hewliga objął prowadzenie za sprawą Ciechelskiego. Górnik na odpowiedź potrzebował 34 minut. Wówczas futbolówkę do siatki gospodarzy skierował Kulikowski. Druga połowa zaczęła się niefortunnie dla Górnika podobnie jak pierwsza. Chrobry II wyszedł na ponowne prowadzenie w 48 minucie, a własnego bramkarza pokonał Haba. W ostatnim kwadransie Chrobry II definitywnie przypieczętował wygraną za sprawą bednarskiego i Oruby. Lider utrzymał przewagę ośmiu punktów nad drugą Orlą, a do piętnastu powiększył nad najniższym stopniu podium. Z kolei Górnik stracił trzecią lokatę na rzecz Czarnych Rokitki.

Konfeks Legnica - Czarni Rokitki 1:2 (1:1)
Bramki: Kanas 45’ – Pachura 18’, Gut 63’
Czarni Rokitki mają w tym sezonie patent na Konfeks Legnica. W sierpniu wygrali na własnym boisku 2:1, a wczoraj w identycznym stosunku w Legnicy na stadionie przy ul. Grabskiego. Prowadzenie Czarnym dał Pachura, wyrównał tzw. golem do szatni Kanas. Trzy punkt ekipie Mirosława Dragana dało trafienie Guta. Zwycięstwo Czarnych zaowocowało ich awansem na podium. Z kolei Konfeks zaczął czuć na swoich plecach oddech strefy spadkowej, nad którą ma tylko dwa „oczka” przewagi.

Orla Wąsosz – Stal Chocianów 5:4 (2:0)
Bramki: ? – Bartuzel, K. Komarek, M. Komarek, Cygan
Ten mecz zasłużył na miano nie tylko najlepszego w kolejce, ale także na miano jednego z najlepszych w całym sezonie. Do przerwy wicelider Orla Wąsosz prowadziła spokojnie 2:0. Stal nie zamierzała dawać za wygraną i nie tylko doprowadziła do remisu, ale także wyszła na prowadzenie 2:4! Ostatnie słowo tego dnia należało do Orli, która zdołała jeszcze wbić chocianowianom trzy gole i po horrorze komplet punktów został w Wąsoszu. Orla utrzymała dystans do lidera z Głogowa, a przy okazji powiększyła swoja przewagę nad trzecią lokata do siedmiu punktów. Stal spadła na ósmą pozycję.

KS Legnickie Pole – KS Męcinka 2:3 (0:1)
Bramki: Szumański 58’, 67’ – Chłopek 35’, Zieliński 77’, Bobrowski 90’+2’
Sytuacja jak w kalejdoskopie, z ta różnicą, że w mniejszych rozmiarach, zmieniła się również w Legnickim Polu. Po pierwszej połowie prowadzili goście po trafieniu Chłopka. „Leg-Pole” nie załamało się i odrobiło straty, ale także strzeliło gola na 2:1. Najpierw gospodarze przeprowadzili błyskawiczną kontrą po przejęciu piłki w środku pola, a następnie umieścili piłkę w siatce z rzutu wolnego, nie bez pomocy Marka Wyszowskiego, który w porę nie zainterweniował. Na kwadrans przed końcem Adam Gabryś delegował do gry doświadczonego Sławomira Bobrowskiego i jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Najpierw wywalczył rzut karny, który na gola zamienił Piotr Zieliński, a w doliczonym czasie gry sam wpisał się na listę strzelców i goście mogli się cieszyć z kompletu punktów. KS Męcinka awansowała o jedną pozycję i jest aktualnie szósta mając tyle samo punktów co piata Kuźnia i siódma Sparta. KS Legnickie Pole zaliczyło spadek w hierarchii i jest przedostatnie.

Arkon Przemków – Mieszko Ruszowice 1:4 (1:1)
Bramki: Grabowski 25’ – Narwojsz 21’, Woszczyński 56’, Rychlik 61’, 77’
Czarni mają patent na Konfeks, a Mieszko na Arkon. Po jesiennym pogromie w wykonaniu Mieszka 6:1, tym razem ruszowiczanie wygrali tylko w trochę mniejszych rozmiarach - 1:4. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się grający szkoleniowiec Mieszka Marcin Narwojsz. Arkon odpowiedział dosyć szybko, bo już w 25 minucie za sprawą Marcina Grabowskiego. Kolejne gole padły już po zmianie stron i strzelali je tylko goście. W odstępie pięciu minut zrobiło się 1:3 dla Mieszka. Najpierw w 56 minucie trafił Woszczyński, a potem w 61 minucie Rychlik. Ten sam zawodnik wynik końcowy na 1:4 ustalił w 77 minucie. Mieszko dzięki temu zwycięstwu uciekł ze strefy spadkowej i jest jedenasty. Przemkowianie niezmiennie zamykają tabelę.

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości